Małkiński Klub Sportowy - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Statystyki drużyny

Wyszukiwarka

Wydarzenia

80 lat MKS

  • autor: mksmalkinia, 2018-06-11 14:04

.

Z A P R O S Z E N I E

 

Zarząd Małkińskiego Klubu Sportowego, Wójt Gminy Małkinia Górna i Gminny Ośrodek Kultury i Sportu zapraszają obecnych i byłych piłkarzy i działaczy Klubu na uroczyste obchody 80 – lecia Małkińskiego Klubu Sportowego, które odbędą się w dniu 30 czerwca 2018 roku na stadionie sportowym w Małkini Górnej przy ulicy Kolejowej.

Z uwagi na fakt, iż każdego piłkarza i działacza chcielibyśmy uhonorować pamiątkowym znaczkiem, prosimy zarówno obecnych jak i byłych piłkarzy i działaczy o rejestrowanie się na poniżej podany adres mailowy lub podczas meczu na stadionie w Małkini Górnej. Prosimy o podanie imienia i nazwiska, drużyny oraz lat, w których dana osoba była zawodnikiem lub działaczem MKS.

Adres e-mail, na który należy zgłaszać swój udział w uroczystości: mksmalkinia1938@wp.pl, inne formy kontaktu dostępne są na stronie Klubu: mksmalkinia.futbolowo.pl

Program uroczystości będzie dostępny wkrótce na stronach internetowych.

 


Mecz , 11:00


herb MKS Małkinia herb Tęcza Stanisławów
MKS Małkinia   Tęcza Stanisławów

Mini-Chat

Aktualności

PIŁKARSKIE OSTATKI!!!

  • autor: Wenus Paweł, 2018-06-22 13:36

W niedzielę 24 czerwca nie typowo, bo o godzinie 11 z uwagi na mecz reprezentacji Polski z Kolumbią na Mistrzostwach Świata w Rosji zostanie rozegrana ostatnia 26 kolejka o Mistrzostwo Siedleckiej Klasy A. Już wiemy, że po rocznej banicji do ligi okręgowej powraca zespół TYGRYSA HUTA MIŃSKA. Na drugiego kandydata musimy poczekać do ostatniego gwizdka arbitrów. Do awansu jest czterech pretendentów: LKS OSTRÓWEK (54 pkt.), KOSOVIA KOSÓW LACKI (54 pkt.), MIEDZANKA MIEDZNA (53 pkt.) i TĘCZA KORCZEW (52 pkt.). Różnica w tabeli, jak widać jest nie wielka pomiędzy nimi. Z terminarza rozgrywek wynika, że teoretycznie najsłabszego rywala ma zespół z Korczewa, który zmierzy się u siebie ze ŚWITEM BARCZĄCA. Następne pary to: MIEDZANKA MIEDZNA – LKS OSTRÓWEK i GRODZISK KRZYMOSZE – KOSOVIA KOSÓW LACKI. W tych spotkaniach każdy wynik jest możliwy. Lider swe spotkanie rozegra w sobotę o godzinie 17, ich rywalem będzie zespół JUTRZENKI CEGŁÓW, który ma zapewniony byt w Klasie A. Na razie wiemy o jednym spadkowiczu, którym jest zespół NOJSZEWIANKI DOBRE. Drugiego poznamy po zakończeniu rozgrywek. Tu jest dwóch kandydatów do jednego miejsca. POLONEZ MORDY, który zajmuje 12 miejsce w tabeli zmierzy się na wyjeździe z NOJSZEWIANKĄ DOBRE, a ŚWIT BARCZĄCA, jak pisaliśmy wyżej jedzie do Korczewa. Nasz zespół, MKS MAŁKINIA będzie podejmował u siebie zespół TĘCZY STANISŁAWÓW. Będzie to 18 spotkanie pomiędzy obydwoma zespołami w walce o ligowe punkty. Statystyki przemawiają na korzyść naszego zespołu. Do tej pory MKS odniósł 9 zwycięstw, 4 razy padł remis i 4 razy schodził z boiska pokonany przez Stasiaków. Bilans bramkowy to 38 strzelonych goli przy 29 straconych. Mecz nie ma wielkiej rangi, gdyż oba zespoły mają zapewnione utrzymanie w lidze, ale chodzi o prestiż i walkę do końca. Jeśli wszyscy nasi piłkarze potraktują to spotkanie poważnie, nie tak jak ze ŚWITEM BARCZĄCA i przyłożą się solidnie do swych obowiązków powinno być dobrze. Tym bardziej powinno im zależeć, gdyż 30 czerwca (sobota) klub będzie obchodził uroczyście okrągły jubileusz 80-lecia swego istnienia. Ewentualna wygrana byłaby miłym prezentem dla Prezesa Łukasza Fiodorczuka w podzięce za jego serce i duże zaangażowanie, jakie wkłada w życie klubu. Chłopaki wszystkie ręce na pokład i zróbcie to. Już dziś zapraszamy wszystkich sympatyków i kibiców naszego klubu na to ostatnie spotkanie.

 

                                      MKS MAŁKINIA – TĘCZA STANISŁAWÓW

                                          Niedziela 24 czerwca 2018 roku – godz. 11.00

                                               Stadion w Małkini Górnej ul. Kolejowa


MŁODZIK WALCZY W BARAZACH!!!

  • autor: Wenus Paweł, 2018-06-22 13:35

Tak, jak pisaliśmy kilka dni temu nasz zespół młodzików MKS MAŁKINIA gra barażowy trójmecz o awans do wyższej grupy rozgrywkowej. W swym pierwszym meczu grając na wyjeździe w dalekim Żelechowie z miejscowym SĘPEM uzyskał po golu Mateusza Puściana remis 1:1. W środę z kolei zmierzyły się zespoły SEMP POGOŃ SIEDLCE z SĘPEM ŻELECHÓW. Tę batalię na swą korzyść przechylili piłkarze z Siedlec, którzy pokonali swych rówieśników 5:1. Teraz przyszedł czas zmierzyć się z naszym zespołem. W sobotę 23 czerwca o godzinie 18 MKS MAŁKINIA będzie podejmował, SEMP POGOŃ SIEDLCE. Zwycięzca tego meczu awansuje wyżej, pokonany stanie do boju i będzie próbował zrobić to za rok. Czy nasz zespół zdolny jest wygrać ten pojedynek z faworyzowanym rywalem? Powiem krótko, kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa. Miło by było, aby tę batalię na swą korzyść przełożył nasz zespół.  I, jak trampkarze, którzy od nowego sezonu będą grali w Mazowieckiej Lidze Trampkarzy dołączył do grona zwycięzców. Chociaż trwają aktualnie Mistrzostwa Świata w piłce nożnej to my i tak zapraszamy wszystkich sympatyków i kibiców obu drużyn na to spotkanie. Niech zwycięży lepszy.

 

                                                 MKS MAŁKINIA – SEMP POGOŃ SIEDLCE

                                                  Sobota 23 czerwca 2018 roku – godz.18.00

                                                             Stadion w Małkini ul. Kolejowa


WYJAZDOWE ZWYCIĘSTWO MKS-u

  • autor: Wenus Paweł, 2018-06-20 12:56

W te niedzielne czerwcowe popołudnie seniorzy MKS MAŁKINIA udali się do oddalonej o prawie 90 km miejscowości Zakole-Wiktorowo, gdzie o godzinie 15 na Gminnym Obiekcie Piłkarskim podejmował ich zespół ŚWIT BARCZACA. Trener Karol Dmochowski był pełen obaw o to spotkanie, gdyż do swej dyspozycji miał drugi młody skład. Brakowało mu praktycznie wszystkich piłkarzy, którzy tworzyli podstawowy trzon zespołu. Ale pojechał z tym, czym dysponował. Tuż przed 15 trójka arbitrów w składzie: Paweł Śliwinski (główny) oraz Marcin Protasewicz i Kacper Marciniak (liniowi) wyprowadza oba zespoły na płytę boiska. Tradycyjne piątki, losowanie stron, korekta czasu. Gwizdek. Pierwsza piłka w grze. Gospodarze od dłuższego czasu grają z „nożem na gardle”, aby utrzymać się w lidze i od początku zaatakowali bramkę przyjezdnych. Trener Karol Dmochowski przewidział taki ruch ze strony rywala, więc ustawił swój zespół na wysokim przedpolu, zagęszczając środek i rozbijał ataki zespołu ŚWIT BARCZĄCA, którzy grali długimi podaniami do swych wysuniętych napastników. 


MŁODZIEŻ KOŃCZY ROZGRYWKI!!!

  • autor: Paweł Wenus, 2018-06-19 14:20

W sobotę 16 czerwca wszystkie trzy młodzieżowe zespoły MKS MAŁKINIA o coś walczyły w swych ostatnich meczach w ramach rozgrywek ligowych.

TRAMPKARZ MISTRZEM.

Dość wcześnie rano trener Zbigniew Suchodolski wraz ze swymi podopiecznymi udał się do Żeliszewa na ostatnie spotkanie kończące zmagania w Siedleckiej Lidze Trampkarzy C 1. Ich rywalem był miejscowy JASTRZĄB ŻELISZEW a spotkanie zaplanowano na godzinę 10.00 (Słonko mocno prażyło). Od pierwszego gwizdka arbitra rozpoczęła się twarda walka o każdy centymetr boiska i o pełną pulę zwycięstwa. Aby awansować z pierwszego miejsca w tabeli MKS MAŁKINIA mógł sobie pozwolić na remis, zaś gospodarzom do awansu było potrzebne dość wysokie zwycięstwo, gdyż w pierwszym spotkaniu przegrał u nas 2:3 (w tabeli różnica 3 punktów na korzyść MKS-u). Tak, więc oba zespoły miały przed sobą postawiony jasny cel i dążyły do niego. Po emocjonującym ciężkim boju MKS MAŁKINIA odniósł skromne jedno bramkowe zwycięstwo. Tego jedynego „złotego” gola, ale jakże bardzo ważnego strzelił w 19 minucie Bartosz Składanowski. MKS MAŁKINIA z dorobkiem 15 punktów wygrał ligę trampkarzy i powinien z automatu bezpośrednio awansować do wyższej ligi rozgrywkowej, ale znając życie włodarze z OZPN SIEDLCE na pewno wymyślą, jakieś baraże, jak to wcześniej bywało. Liga trampkarzy C 1 liczyła zaledwie cztery zespoły i chłopcy za dużo sobie nie pograli tej wiosny.

                           


OSTATNI WYJAZD SENIORÓW!!!

  • autor: Wenus Paweł, 2018-06-15 13:01

W najbliższą niedzielę 17 czerwca pierwszy zespół MKS MAŁKINIA rozegra swe ostatnie spotkanie wyjazdowe w ramach rozgrywek o mistrzostwo Siedleckiej Klasy A. W te niedzielne popołudnie trener Karol Dmochowski wraz ze swymi podopiecznymi jedzie do oddalonej o 86 km miejscowości Barcząca na spotkanie z miejscowym ŚWITEM. Będzie to przedostatnie spotkanie obu zespołów. W następny weekend (23-24.06.18) zostanie rozegrana ostatnia kolejka, która nam wszystko wyjaśni. MKS w ostatniej kolejce grając u siebie ograł 4:1 JUTRZENKĘ CEGŁÓW i z dorobkiem 40 punktów umocnił się na 6 pozycji w tabeli. Natomiast gospodarze niedzielnego spotkania grając na wyjeździe ulegli w doliczonym czasie zespołowi BŁĘKITNYCH STOCZEK WĘGROWSKI 0:1. Aktualnie zajmują 13 pozycję w tabeli mając w swym dorobku 19 punktów. Czyżby po roku gry groziła im degradacja do Klasy B? Niedzielny mecz będzie drugim spotkaniem pomiędzy obydwoma zespołami. Na jesieni MKS ograł u siebie ŚWIT BARCZĄCĄ 4:1. Dziś może być trudno ten wynik powtórzyć. Gospodarze grają już od dłuższego czasu z „nożem na gardle” i staną na głowie, aby szalę zwycięstwa przechylić na swą korzyść. Tylko zwycięstwo daje im cień szansy na przedłużenie gry w Siedleckiej Klasie A. MKS MAŁKINIA tej wiosny słabo gra na wyjazdach. Zdobył zaledwie 1 punkt, a 5 spotkań zakończyło się naszą porażką. Czy trener Karol Dmochowski wraz ze swymi podopiecznymi zrobi wszystko, aby poprawić te niekorzystne statystyki? Czy chłopaki, którzy są pewni utrzymania odpuszczą rywalowi? Myślę, że nie. Powinni walczyć do końca a ten mecz powinni potraktować tak, jakby od niego zależało mistrzostwo ligi. Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest na takie spotkania o pietruszkę się zmobilizować, ale co z honorem - honor to święta rzecz. Mam nadzieję, że chłopaki zrobią wszystko, aby powrócić na tarczy. Dużo też będzie zależało od pracy arbitrów. Czy będą swą pracę wykonywali sprawiedliwie, czy „pomagali” gospodarzom? Bo z tym różnie ostatnio bywało. (bez urazy). Jest takie przysłowie, „kto nie ryzykuje ten nie wygrywa” a nasze szanse oceniam pół na pół. Orzeł albo reszka.

                                             ŚWIT BARCZĄCA – MKS MAŁKINIA

                                        Niedziela 17 czerwca 2018 roku – godzina 15.00


MKS OGRYWA JUTRZENKĘ CEGŁÓW!!!

  • autor: Paweł Wenus, 2018-06-13 11:32

Jest drugi czerwcowy upalny weekend. Sobota 9 czerwca 2018 roku, godzina 17.00. Stadion piłkarski w Małkini Górnej, na którym zebrało się ok. 145 sympatyków i kibiców obu teamów będzie oglądało spotkanie XXIV kolejki o mistrzostwo Siedleckiej Klasy A. Trójka arbitrów w składzie: Tomasz Kowalczyk (główny), Marek Brzozowski i Jan Zwierz (liniowi) wyprowadza zespoły MKS MAŁKINIA i JUTRZENKI CEGŁÓW na środek boiska. Tradycyjne piątki, losowanie stron, ostatnia korekta czasu. Gwizdek, pierwsza piłka w grze. Od pierwszego gwizdka Tomasza Kowalczyka gospodarze bez respektu dla przyjezdnych ruszyli z marszu na bramkę rywala. MKS nie kombinował w ataku. Dwa, trzy dokładne podania i akcja błyskawicznie przenosi się na połowę przyjezdnych. Taka taktyka szybko przyniosła skuteczny efekt. W 13 minucie po dłuższej przerwie do bramki rywala wreszcie trafia Mateusz Jakubowski. Jest to jego ósme trafienie w sezonie, a jego gol wyprowadza gospodarzy na jedno bramkowe prowadzenie. Asystę zapisujemy na konto grającego trenera Karola Dmochowskiego, który w tym spotkaniu nie mógł skorzystać z usług kilku piłkarzy stanowiących o sile zespołu (urazy, praca, szkoła). Zaczyna się dobrze. MKS idzie za ciosem, chcąc podwyższyć wynik i zapewnić sobie psychologiczną przewagę. Mnożą się akcje, ale ponownie jak w poprzednich spotkaniach brakuje dokładnego ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Niewykorzystane sytuacje przeważnie się mszczą. W 29 minucie Tomasz Kowalczyk przerywa grę i wskazuje na punkt oddalony o 11 metrów od naszej bramki przyznając JUTRZENCE rzut karny za faul w polu karnym. Piłkę na wapnie ustawia Rafał Duda. Gwizdek. Rozbieg. Strzał. GOOOL!. Goście się cieszą z wyrównania. Jest 1:1. Wznawiamy grę i ruszamy do przodu, aby ponownie wyjść na prowadzenie. Tym razem w 33 minucie Tomasz Kowalczyk przyznaje rzut karny gospodarzom za faul w polu karnym na Michale Zawistowskim. Michaś ustawia piłkę na 11 metrze. Gwizdek. Strzał. GOOOL!. MKS MAŁKINIA ponownie obejmuje prowadzenie. Strzelony gol wzmocnił apetyt gospodarzom, którzy postanowili jeszcze do końca pierwszej połowy rozstrzygnąć losy tego spotkania. Podkręcają tempo, zdobywając lekką przewagę nad rywalem. Nasze akcje stają się coraz groźniejsze. Tuż przed przerwą w 42 minucie kibice zobaczyli następnego gola, którego po pięknym strzale zdobył Adam Najgrodzki. Piłkę w środku boiska odbiera Karol Dmochowski, odgrywa ją do Mateusza Jakubowskiego. Mati z kolei widząc wychodzącego Adama Najgrodzkiego na czystą pozycję posyła mu dokładne podanie. Groszek nawija obrońcę i z odległości ok.23 metrów oddaje strzał na bramkę rywala. GOOOL! Uradowani kibice cieszą się z trzeciego gola. Jest 3:1. Do przerwy, więcej goli kibice już nie zobaczyli. Arbiter Tomasz Kowalczyk przedłużył pierwszą część spotkania, bo były przerwy na uzupełnienie płynów (żar lał się z nieba).


TRAMPKARZ GROMI PODLASIE!!!

  • autor: Paweł Wenus, 2018-06-13 10:51

W te sobotnie upalne przedpołudnie trampkarze MKS MAŁKINIA podejmowali u siebie zespół PODLASIE SOKOŁÓW PODLASKI, z którym przegrali w 4 kolejce wiosennej rundy rewanżowej 1:4. Tak, więc przyszedł czas na wyrównanie rachunków i ewentualny słodki rewanż. Od pierwszego gwizdka Tomasza Kowalczyka, który prowadził sobotnie zawody w Małkini gospodarze ruszyli ze szturmem na bramkę przyjezdnych zdobywając już na samym początku optyczną przewagę. Akcja idzie za akcją. PODLASIE się broni i szuka okazji do szybkiej kontry. Nic z tego dziś warunki gry dyktuje MKS. W 10 minucie wynik otwiera najskuteczniejszy strzelec w zespole gospodarzy Krystian Sadowski. MKS idzie za ciosem i w 14 minucie na 2:0 podwyższa Marcin Kraszewski. Nim przyjezdni zdążyli się pozbierać swego pierwszego gola w tym spotkaniu strzela na 3:0 Mateusz Fydrych (16’), który jeszcze dwa razy wpisze się na listę strzelców kompletując hat – tricka. Jest dopiero 16 minuta gry a gospodarze prowadzą zdecydowanie 3:0 i na tym nie chcą poprzestać. W 29 minucie na 4:0 podwyższa Krystian Sadowski. Jest to jego 7 trafienie w edycji wiosennych rozgrywek. Nim upłynęły dalsze dwie minuty mamy następnego gola. Na 5:0 w 31 minucie strzela Mateusz Fydrych. Lekkie rozluźnienie naszych szyków skutkuje utratą gola. W 32 minucie na listę strzelców wpisuje się Jakub Mikołajczuk (PODLASIE). Arbiter Tomasz Kowalczyk przedłużył pierwszą część spotkania, ale goli już więcej nie zobaczyliśmy. Po przerwie goście w 42 minucie za sprawą Alexa Protaziuka zmniejszają rozmiary porażki. Wynik 5:2 dla MKS MAŁKINIA. Trener Zbigniew Suchodolski z boku linii bocznej szybko reaguje na tę sytuację udzielając kilku uwag. Chłopcy zwarli szyki i powrócili do swej gry podkręcając tempo gry. Na efekty nie musieliśmy długo czekać, raptem pięć minut. W 47 minucie po raz trzeci do siatki rywala trafia Mateusz Fydrych. Mimo jeszcze kilku okazji z obu stron wynik już nie uległ zmianie i ostatecznie gospodarze wygrali 6:2 rewanżując się tym samym rywalowi. Nasz rewanż był słodki, tym bardziej słodki, że umocnił MKS MAŁKINIĘ na pierwszym miejscu w tabeli. Do rozegrania chłopcy mają jeszcze tylko jedno spotkanie z JASTRZĘBIEM ŻELISZEW (wyjazd), który ma spotkanie zaległe z PODLASIEM SOKOŁÓW PODLASKI. Jeśli nasz zespół myśli o awansie to, to spotkanie wystarczy im zremisować. Znając charakter naszych chłopców wiem, że pójdą na całość i pokuszą się o pełną pulę zwycięstwa.

MKS MAŁKINIA vs PODLASIE SOKOŁÓW PODLASKI 6:2 (5:1)

BRAMKI: Krystian Sadowski 10’,29’; Marcin Kraszewski 14’; Mateusz Fydrych 16’,31’,47’ – Jakub Mikołajczuk 32’; Alex Protaziuk 42’

MKS MAŁKINIA: Szymon Rutkowski – Maciek Jarząbek, Mateusz Fydrych (3 gole), Kacper Nowak, Dawid Rostkowski – Filip Gąsiewski, Marcin Kraszewski (gol), Jakub Kalbarczyk, Damian Han – Bartosz Składanowski, Krystian Sadowski (2 gole). Ponadto zagrali: Jan Borowy, Adrian Pawłowski, Damian Tyszko, Bartosz Pianka, Łukasz Zyśk.


WYJAZDOWY REMIS ORLIKA!!!

  • autor: Paweł Wenus, 2018-06-11 13:33

W czwartek 7 czerwca późnym popołudniem trener Sylwester Sierota udał się wraz ze swymi Orłami do oddalonego o 35 km Grygrowa na spotkanie z GUKS KORYTNICA. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 19.00. Pomimo tak późnej pory aura młodym sportowcom sprzyjała. Od pierwszych minut na murawie toczy się wyrównany i zacięty bój o ligowe punkty. Raz jedni, za chwilę drudzy groźnie szturmują bramkę rywala. Do szczęścia brakuje ostatniego dokładnego podania otwierającego drogę do bramki. Wreszcie nadszedł ten moment. W 11 minucie po strzale kapitana zespołu Huberta Budziszewskiego MKS MAŁKINIA obejmuje prowadzenie. Utrata gola lekko wybiła z rytmu gospodarzy, którzy za szybko chyba chcieli doprowadzić do wyrównania, gdyż w 19 minucie Kacper Szulencki strzelając gola na 0:2 lekko ostudził zapędy gospodarzy. Ten lekko zimny prysznic ostudził gospodarzy, którzy uporządkowali swoje szyki i ponownie ruszyli do ataku nie zapominając już o swych odkrytych plecach. Przyjezdni cofnęli się w swych szykach obronnych i zaczęli bronić korzystnego wyniku. Do przerwy goli więcej już nie padło. Po zmianie stron w mecz lepiej wchodzą gospodarze, którzy potrzebowali zaledwie pięciu minut, aby doprowadzić do wyrównania. W 32 minucie gola kontaktowego strzela Albert Komorowski a w 35 minucie Mateusz Kruszewski doprowadza do remisu. Gospodarze długo się z niego nie nacieszyli. Trzy minuty (38’) później Kacper Szulencki ponownie wyprowadza MKS MAŁKINIA na prowadzenie. Jest 2:3 dla przyjezdnych. Gra nabiera rumieńców. Gospodarze nie mogąc pogodzić się z utratą gola zaciekle szturmują bramkę gości, chcąc doprowadzić do wyrównania. Ta sztuka udaje im się w 46 minucie. Na listę strzelców po raz drugi wpisuje się Albert Komorowski. Końcówka meczu. Remis raczej nie urządza żadnego zespołu, są zainteresowani tylko zwycięstwem, więc śmiało prowadzą ataki na bramkę rywala. W 57 minucie po raz pierwszy w tym spotkaniu gospodarze wychodzą na prowadzenie. Gola strzela Mateusz Kruszewski przybliżając swój zespół do zwycięstwa. A tu ku ku! W 59 minucie Filip Niemira strzela gola dającego przyjezdnym remis. Na strzelenie jeszcze jednego zwycięskiego gola obu zespołom zabrakło czasu. Ostatecznie spotkanie kończy się wynikiem 4:4. Jest to pierwszy punkt zdobyty przez Orlika MKS MAŁKINIA w meczach wyjazdowych. Zespół GUKS KORYTNICA  zakończył już rozgrywki, nam pozostały jeszcze dwa bardzo trudne spotkania z zespołami BŁĘKITNYCH STOCZEK WĘGROWSKI i CZARNYMI WĘGRÓW. W tych spotkaniach raczej faworytami nie jesteśmy.

 

                                   GUKS KORYTNICA – MKS MAŁKINIA 4:4

BRAMKI:

Albert Komorowski 32’, 46’; Mateusz Kruszewski 35’, 57’ – Hubert Budziszewski 11’, Kacper Szulencki 19’,38’; Filip Niemira 59’


WYJAZDOWY REMIS!!!

  • autor: Paweł Wenus, 2018-06-07 20:46

Niedziela. Stadion miejski w Kosowie Lackim. Na trybunach zasiadło sporo kibiców obu zespołów. W te niedzielne popołudnie słonko dość mocna przygrzewa. Piłkarze będą się obficie pocić. Spotkanie pomiędzy KOSOVIĄ KOSÓW LACKI a MKS MAŁKINIA rozpoczyna się z lekkim poślizgiem. Trójka arbitrów w składzie: Rafał Kim – główny, któremu na liniach asystują: Daniel Stradczuk i Marcin Marciniewicz wyprowadza oba zespoły na środek boiska. Tradycyjne przywitanie, ostatnia korekta czasu, wszyscy gotowi to można zaczynać. Gwizdek. Pierwsza piłka w grze. Gospodarze ruszają do ataku na bramkę przyjezdnych, chcąc już od pierwszych sekund spotkania zdobyć psychologiczną przewagę. 


MŁODZIK DOPIĄŁ SWEGO!!! FOTO

  • autor: Paweł Wenus, 2018-06-05 12:40

W sobotę 2 czerwca zespół młodzika MKS MAŁKINIA na kolejkę przed końcem rozgrywek zapewnił sobie Mistrzostwo Siedleckiej II Ligi Okręgowej Młodzików – Grupa 4. Przy skromnej ponad dwudziestoosobowej publiczności po golach Jakuba Dawidczyka pokonał zespół RYWAL RUCHNA 2:0. O godzinie 11 Tomasz Kowalczyk, który był arbitrem tych zawodów daje sygnał do rozpoczęcia gry. MKS rozpoczął, jako pierwszy i już w pierwszych sekundach stworzył sobie znakomitą okazję na zdobycie gola, ale przyjezdnym sprzyja szczęście i wychodzą z opresji. Gospodarze od pierwszego gwizdka siedli na gości, gdyż wiedzieli, o jaką stawkę toczą grę. Interesuje ich tylko zwycięstwo, aby umocnić się na pierwszym miejscu w tabeli, zapewniając sobie awans do grupy wyżej (okazuje się, że będą walczyć o awans w barażach). Mamy akcje, nawet dużo akcji, ale brakuje tylko ostatniego dobrego i dokładnego podania, aby otworzyć drogę do bramki przyjezdnych. W 6 minucie Jakub Dawidczyk odbiera obrońcy gości piłkę w polu karnym i niesygnalizowanym strzałem w krótki róg pakuje piłkę do sieci RYWAL RUCHA. GOOOL!!!. MKS prowadzi 1:0 i jest o jeden krok bliżej od awansu. Nasi chłopcy chcą wykorzystać zaistniałą sytuację i idą za ciosem, ale nie zawsze wszystko wychodzi jak się chce. Około 18 minuty w nasze szeregi wdarło się lekkie rozprężenie. Gra stała się chaotyczna, mnożą się proste błędy i niedokładne podania, co chce wykorzystać przeciwnik, który zwietrzył szansę, że można gospodarzy naruszyć. Śmielej zaatakowali naszą bramkę. Nasza linia defensywna, którą kierował Wiktor Złotkowski z Mateuszem Puścianem uwijała się jak w ukropie, a strzegący naszej bramki Mikołaj Decyk musiał zachować cały czas czujność. Po jednej z kontr przyjezdni byli blisko szczęścia, ale udana interwencja naszego bramkarza uchroniła nas przed utratą gola wyrównującego. Goście dali sygnał, że tak łatwo skóry nie sprzedadzą i trzeba być czujnym. Reakcja naszego trenera była natychmiastowa. Z boku linii udzielił kilku sensownych podpowiedzi i chłopcy szybko skorygowali swoje szeregi porządkując grę. Do przerwy mogli podwyższyć wynik, ale na drodze stał bramkarz gości, któremu sprzyjało szczęście lub w ostatniej chwili wyręczali go obrońcy. Po upływie regulaminowego czasu gry Tomasz Kowalczyk, który dość sporadycznie gwizdał  (gra była prowadzona fair play) odesłał oba zespoły na przerwę do szatni. Po wznowieniu gry w drugiej części spotkania przez zespół RYWAL RUCHNA nasi piłkarze ponownie zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Gości od utraty goli uratowała poprzeczka i słupek oraz dopisywało im nadal szczęście. Po jednej z naszych akcji, chłopcy trzy razy strzelali, aby umieścić piłkę w sieci przyjezdnych, ale ona jak zaczarowana nie chciała tam wpaść. W 45 minucie goście strzelili gola, ale on nie został uznany. Mieli stały fragment gry. Tuż przed naszym polem karnym został z faulowany jeden z piłkarzy gości. Arbiter odgwizduje faul i mówi do piłkarzy RYWAL RUCHNA, że gramy na gwizdek. W tym czasie nasz bramkarz ustawia mur, gdy pada strzał intuicyjne go broni padając na murawę, gdy chciał się obrócić ręką wepchnął piłkę do bramki. Goście się cieszą, ale zbyt wcześnie, akcja musi być powtórzona, bo Tomasz Kowalczyk nie dał sygnału do rozpoczęcia gry. Druga próba w wykonaniu napastnika gości już nie była tak skuteczna, gdyż posłał piłkę ponad bramką. Za to 4 minuty później Jakub Dawidczyk i cały zespół MKS-u mógł się cieszyć z drugiego gola. Po ładnej akcji z lewej strony Szymona Suskiego pada gol. Szymek z końcowej linii posyła płaską piłkę po ziemi wzdłuż piątego metra a tam przyczajony lis pola karnego Kuba Dawidczyk dopełnia formalności pakując piłkę do siatki gości. GOOOL!!! Gospodarze obejmują prowadzenie 2:0. Gol strzelony przez Kubę Dawidczyka jest jego 10 trafieniem w wiosennej rundzie rozgrywkowej a zarazem 20 w całym sezonie. Utrata drugiego gola podcięła lekko skrzydła przyjezdnym, którzy już tylko od czasu do czasu starali się zagrozić naszej bramce. Z kolei gospodarze atakowali nadal szukając kolejnych szans na podwyższenie korzystnego wyniku. Niestety goli już więcej nie zobaczyliśmy, gdyż Tomasz Kowalczyk po raz ostatni gwizdnął kończąc zawody w Małkini. Oba zespoły podziękowały sobie za grę przybijając tradycyjne piątki. MKS MAŁKINIA wygrał zasłużenie 2:0, gdyż był zespołem lepszym. Gościom też należą się słowa uznania za walkę do końca. Dziękujemy. Tu należało nadmienić, że w zespole RYWAL RUCHNA wystąpiła Nikola Grabowska,która była jedyną amazonką pośród wszystkich chłopców występujących na murawie. Po zakończeniu był tradycyjny taniec zwycięstwa „Tak się bawi, tak się bawi MKS”. Oczywiście, aby uczcić zwycięstwo nie zabrakło szampana (PICOLO), którego chłopcy wypili z trenerem i rodzicami. Teraz czeka na chłopców wielkie wyzwanie, bo zamiast bezpośredniego awansu muszą stanąć do walki w barażach. Już 16 czerwca będziemy walczyć z SĘP ŻELECHÓW a 23 czerwca z SEMP SIEDLCE. Mamy nadzieję, że nasi chłopcy tych rywali się nie przestraszą i bez walki im nie ulegną.

                                     MKS MAŁKINIA – RYWAL RUCHNA 2:0 (1:0)

BRAMKI: Jakub Dawidczyk 6”, 49’


Archiwum aktualności


Ostatnie spotkanie

Świt BarczącaMKS Małkinia
Świt Barcząca 1:4 MKS Małkinia
2018-06-17, 15:00:00
    relacja »

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Wyniki

Ostatnia kolejka 25
Miedzanka Miedzna 4:3 Polonez Mordy
Jastrząb Żeliszew 3:2 Nojszewianka Dobre
Tęcza Stanisławów 2:2 Błękitni Stoczek
Świt Barcząca 1:4 MKS Małkinia
Jutrzenka Cegłów 1:3 Tęcza Korczew
Kosovia Kosów Lacki 0:0 Tygrys Huta Mińska
LKS Ostrówek 3:1 Grodzisk Krzymosze

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 26
MKS Małkinia - Tęcza Stanisławów
Miedzanka Miedzna - LKS Ostrówek
Grodzisk Krzymosze - Kosovia Kosów Lacki
Tygrys Huta Mińska - Jutrzenka Cegłów
Tęcza Korczew - Świt Barcząca
Błękitni Stoczek - Jastrząb Żeliszew
Nojszewianka Dobre - Polonez Mordy

Kalendarium

24

06-2018

niedziela

25

06-2018

pon.

26

06-2018

wtorek

27

06-2018

środa

28

06-2018

czwartek

29

06-2018

piątek

30

06-2018

sobota

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 50, wczoraj: 408
ogółem: 1 536 271

statystyki szczegółowe

KLUB

O Klubie Małkiński Klub Sportowy